Share

Przepis na... idealny kryminał

W niezbyt odległej przeszłości dwukrotnie zadano mi pytanie o przepis na idealny kryminał. Za każdym razem byłam zaskoczona – w pierwszej chwili nie wiedziałam, jak odpowiedzieć. Później również nie było mi łatwo wyartykułować sensowną odpowiedź, za którą mogłabym wziąć odpowiedzialność podobną do tej, którą czułam, gdy dawałam koleżance przepis na ciasto czekoladowe bez mąki. Czy w ogóle istnieje coś takiego, jak przepis na idealną powieść kryminalną? Idealną, czyli jaką? Ano właśnie!

Dzisiejszy kryminał mieści w sobie znacznie więcej niż tylko zwłoki i śledztwo, prowadzone przez wypalonego gliniarza, który rozczarowany rzeczywistością, wieczorami, w pobliskim barze, topi smutki w szklance – do połowy pustej. Oprócz wątku kryminalnego, mamy mniej lub bardziej rozbudowane tło obyczajowe, mamy politykę, wojnę i miłość. I jeszcze kilka innych wątków. Mamy kryminały z przesłaniem, mamy głosy w sprawie X, albo polską odpowiedź na sprawę Y. Idealny kryminał? To niemożliwe, bowiem ile osób, tyle upodobań, zarówno wśród pisarzy, jak i wśród czytelników. Jeden lubi czyste, nieskalane innymi wątkami śledztwo, ktoś inny nie wyobraża sobie kryminału bez „czegoś jeszcze". Są czytelnicy, którzy oczekują szczegółowych opisów zwłok i najlepiej, gdy martwe ciało jest odpowiednio zmasakrowane, rozkawałkowane, wnętrzności wyjęte, a oczy wydłubane. Wtedy czują się usatysfakcjonowani. Inni z tych samych powodów unikają kryminałów w ogóle, i dają się namówić na czytanie podsuniętej pozycji, gdy ktoś im zagwarantuje sen bez koszmarów przy zgaszonym świetle.

Jak widać, dla każdego coś miłego. Nie ma sensu definiować, wkładać do szufladki, przypisywać do tej, czy innej kategorii. W moim odczuciu ważne jest, żeby pisząc, pozostawać w zgodzie ze sobą, nie udawać kogoś, kim się nie jest, nie naśladować i nie naginać się do oczekiwań, ponieważ nigdy nie zadowoli się wszystkich. Czytając opinie na temat książek zdałam sobie sprawę, że ludzie kierują się w swoich wyborach czytelniczych bardzo różnymi kryteriami, a sposób odbioru treści książki często zależy nie od walorów literackich utworu, a od innych czynników, takich jak wyznawany system wartości, osobowość, typ wrażliwości, doświadczenia życiowe, wcześniejsze oczekiwania i wyobrażenia związane z książką, podatność na wpływ społeczny, bieżący etap życia. Dlatego po prostu czytajmy i dajmy czytać innym. Nie definiujmy. Nie układajmy przepisów.

Małgorzata Rogala – ekspertka od tworzenia pełnych napięcia wątków psychologicznych, obnażania ułomności ludzkiej natury i wyciągania na światło dzienne społecznych bolączek. Entuzjastka słowa pisanego, nie ulega nakazom mody i autorytetów; w swoich czytelniczych wyborach kieruje się intuicją i emocjami. Lubi książki Bernarda Miniera i Marca Levy'ego. Autorka powieści obyczajowej "To, co najważniejsze" (2012) oraz powieści kryminalnych:"Kiedyś cię odnajdę" (2014), "Zapłata" (2015), "Dobra matka" (2016), "Ważka" (2017), "Zastrzyk śmierci" (2017), "Grzech zaniechania" (2018), "Kopia doskonała" (2018)

 

powrót
Nowy komentarz
Musisz się zalogować aby dodać komentarz

ul. Borowskiego 2 lok. 205
03-475 Warszawa

Dane kontaktowe:

+48 22 416-15-81
kontakt@czytamykryminaly.pl 

Newsletter:
Zapisz się do newslettera i otrzymuj
najświeższe informacje ze świata kryminałów.
Zapisując się na newsletter, akceptujesz politykę prywatności
© Czytamy Kryminaly - All Rights Reserved.