Share

Półka niżej? - Alek Rogoziński

Od niepamiętnych czasów słyszę od wszystkich ludzi, związanych z branżą wydawniczą: "Chcesz odnieść sukces, to napisz jakiś thriller, a nie komedię kryminalną". Zawsze wtedy, na pociechę, nucę sobie słowa piosenki jednej z moich ulubionych artystek: "To się nie sprzeda, pani Geppert!".

Moja literacka idolka, świętej pamięci Joanna Chmielewska, zwykła powtarzać za Monteskiuszem, że "powaga jest tarczą głupców". Podpisuję się pod tą maksymą obiema rękami. Poczucie humoru jest dla mnie wyznacznikiem inteligencji.

Przy czym działa to moim zdaniem na takiej zasadzie, że można mieć poczucie humoru i nie być inteligentnym, ale nijak nie można być inteligentnym bez poczucia humoru. A przyjmując, że po książki w przeważającej mierze sięgają ludzie inteligentni, to nijak nie potrafię zrozumieć, czemu literatura komediowa, już nawet nie ta kryminalna, ale nawet i obyczajowa, w powszechnym mniemaniu plasuje się niżej niż ta śmiertelnie (czasem dosłownie, bo przy niektórych powieściach można umrzeć z nudów) poważna. Bo niby łatwiej się ją pisze?

Nic z tego, moi drodzy.

Kiedy tworzy się kryminał trzeba wymyślić fabułę, bohaterów, ciąg przyczynowo-skutkowy prowadzący najpierw do popełnienia zbrodni, a potem wykrycia sprawcy oraz tropy, które skutecznie będą zwodzić czytelnika, aby zbyt szybko nie domyślił się on rozwiązania zagadki i tym samym nie miał popsutej przyjemności czytania i ekscytowania się akcją. Przy komedii kryminalnej trzeba postępować... dokładnie tak samo! Plus pilnować tego, aby czytelnik dobrze się bawił. Stopień trudności - ten sam. Ryzyko jednak o wiele, wiele większe, bo wiadomo, że poczucie humoru jest kwestią indywidualną. Jednego bawią abstrakcyjne żarty Monty Pythona, innych - absurdalne przygody Jasia Fasoli. Podobnie jest z humorem w książkach.

Wystarczy popatrzeć na recenzje w portalu Lubimy Czytać. Powieść, przy której płakałem ze śmiechu niezliczoną ilość razy, czyli "Przygody dobrego wojaka Szwejka", cudowny , przezabawny, a przy tym mądry i świetnie napisany zbiór komicznych anegdot i gagów, dla niektórych recenzentów jest "dziełem zupełnie bez polotu", a w dodatku "przegadanym, nudnawym i przyciężkawym". Podobne opinie znajdziemy też pod humorystycznym majstersztykiem, jakim jest dla mnie kultowy "Lesio". Oczywiście, wiem - de gustibus non est disputandum. Na to pełna zgoda. Przekornie jednak, im częściej będę słyszał, że: "Polacy nie mają poczucia humoru i komedie kryminalne nigdy nie powalczą z poważnymi, krwawymi thrillerami", tym bardziej będę się starał, aby udowodnić, że niekoniecznie musi to być prawdą. A czy wygram na tym, czy też polegnę, to już czas pokaże. Przyznam, że i sam jestem tego bardzo ciekawy...

 ALEK ROGOZIŃSKI

Z zawodu dziennikarz, z pasji kryminalista... to znaczy - twórca kryminałów. W swoich powieściach morduje zawsze z przymrużeniem oka i uśmiechem na twarzy.
Od wielu lat związany z mediami. Karierę zaczynał w połowie lat 90. w kultowej dzisiaj Rozgłośni Harcerskiej, potem pracował m.in. w Radiu Plus i warszawskim Radiu Kolor. Od 2007 roku jego macierzystą bazą jest wydawnictwo Edipresse.
Zadbiutował w marcu 2015 roku komedią kryminalną "Ukochany z piekła rodem". Jednak największą popularność przyniosła mu komedia sensacyjna "Jak Cię zabić, kochanie?", nominowana przez portal Lubimy Czytać w 2016 roku w plebiscycie "Książka roku (kryminał, sensacja, thriller)". Nakład napisanych przez niego powieści przekroczył już 100 tysięcy egzemplarzy.
Jego marzeniem jest objechać cały świat, a na stare lata zamieszkać na jednej z wysp Morza Śródziemnego. A tam już tylko pisać, i pisać, i pisać, i pisać...

powrót
Dodaj komentarzKomentarze (0)

ul. Borowskiego 2 lok. 205
03-475 Warszawa

Dane kontaktowe:

+48 22 416-15-81
kontakt@czytamykryminaly.pl 

Newsletter:
Zapisz się do newslettera i otrzymuj
najświeższe informacje ze świata kryminałów.
Zapisując się na newsletter, akceptujesz politykę prywatności
© Czytamy Kryminaly - All Rights Reserved.