Share

Wszystko jest ulotne...wywiad z Klaudią Muniak

O mózgu, logice bohaterów i strachu przed samym sobą z Klaudią Muniak rozmawia Adam Podlewski.

Klaudia Muniak – specjalistka ds. biotechnologii, pisarka, przekładająca doświadczenie zawodowe na powieściową inspirację. Pochodzi z Dębicy, mieszka w Londynie

 

Skąd u Pani fascynacja tajemnicami ludzkiego mózgu?

Ta fascynacja sięga znacznie głębiej, interesuje mnie cały ludzki organizm ze wszystkimi skomplikowanymi procesami, jakie w nim zachodzą. Pewnie wynika to z mojego wykształcenia zawodowego - jestem biotechnologiem - które z kolei jest pokłosiem tego, co od dziecka mnie pasjonowało. Jako mała dziewczynka marzyłam, aby zostać lekarzem. Muszę jednak przyznać, że ludzki mózg jest najbardziej pociągający, bo o ile wielu twierdzi, że nasza dusza mieszka w sercu, o tye uważam, że tkwi ona w mózgu.

Czy badania prowadzone w BTC z Pani powieści Psychopata są inspirowane jakimś prawdziwym programem badawczym? A może Maja posiada jakiś pierwowzór w naszym świecie?

Nie. Całość fabuły wraz z postacią Mai jest wytworem mojej wyobraźni. Jednak inspiracją do stworzenia tej historii były przeczytanie przeze mnie jakiś czas temu artykuły naukowe poruszające temat wpływu prawidłowej budowy mózgu na zachowanie człowieka i jego interakcje z otoczeniem. Neurobiologia, o której nieco piszę w książce jest naprawdę zachwycającą dziedziną nauki, bardzo mnie zaintrygowała. Ale warto zaznaczyć, że w realnym świecie rozważa się zastosowanie komórek macierzystych do leczenia uszkodzeń mózgu, jednak z pewnością nie są to tak zaawansowane badania jak w przypadku ośrodka BTC.

Co czuła Pani, wywracając każdy aspekt poukładanego i szczęśliwego życia głównej bohaterki?

Odrobinę żalu, ale nie skupiałam się na tym szczególnie. Ważniejsze było wczucie się w postać i wyobrażenie sobie, jak bohaterka mogła się czuć w danym momencie po to, aby wiarygodnie oddać jej stan ducha. Po napisaniu powieści naszła mnie refleksja, jakie to wszystko ulotne. Powinniśmy zdać się na oklepany frazes i cieszyć się każdą chwilą, bo nie wiadomo, co los przyszykował dla nas na jutro.

Pani powieści obfitują w fabularne niespodzianki i zabawy z czytelnikiem. Dlaczego opowiada Pani historie z perspektywy niepewnego narratora, którego czytelnik musi podejrzewać ?

Przede wszystkim dlatego, że taka osoba jest niestabilna. Często zarzuca się bohaterom powieści, że postąpili niewłaściwie, że żaden człowiek tak by nie zrobił. Ale czy na pewno? Czy jesteśmy w stanie przewidzieć, jakie podjęlibyśmy decyzje znajdując się w podobnych okolicznościach? Zwłaszcza gdybyśmy się dodatkowo borykali z jakimś problemem natury psychicznej? Rozchwiany emocjonalnie bohater to po prostu większe pole manewru dla autora, możliwość pokierowania fabułą w zaskakujący sposób. Taka narracja daje także dużą możliwość wniknięcia w psychikę bohatera, zaprezentowania jego myśli i rozterek, a przez to pozwala zarazić nimi Czytelnika, co myślę skutecznie potęguje jego emocje podczas czytania.

Czy nie przerażała Pani wizja medycznych chipów, przedstawiona w powieści Nie ufam już nikomu? Chorzy ludzie zależni od maszyny... Nawet jeśli nie będzie to okazja do morderstwa, to chyba świadectwo bezradności pacjenta.

Nie, nie przeraża, więcej patrzę na to w zupełnie inny sposób. Z mojego punku widzenia - pewnie wynika to głównie z mojego wykształcenia - postrzegam takie nowatorskie rozwiązania jako przyszłość medycyny. Może okazać się, że szereg schorzeń będzie wręcz wymagało tego typu rozwiązań, a już z pewnością mogą przynieść one wygodę dla pacjenta i oszczędności dla służby zdrowia. Oczywiście kluczową kwestią – zresztą jak w każdej nowej terapii – będzie wypracowanie standardów, które zabezpieczą pacjentów przed niepożądanymi skutkami i niewłaściwym wykorzystaniem tych zdobyczy technologicznych. Wątpliwości pewnie będą się pojawiać, zawsze się pojawiają, ale w gruncie rzeczy nie są niczym niewłaściwym, myślę, że są nawet pożądanym elementem rozwoju, pozwalają na głębszą analizę i stwarzają pole do dwukrotnego upewnienia się, że wszystko działa, jak powinno. Według mnie nie możemy obawiać się nowości i zmian, one są nieuniknione i przy tym potrzebne. Skoro pozwalamy, aby technologia wchodziła w niemal w każdy aspekt naszego życia, dlaczego nie wykorzystać jej do ochrony zdrowia? Wspomniał pan o bezradności pacjenta, a myślę, że zaangażowanie sztucznej inteligencji może okazać się nam bardziej przydatne niż sądzimy. Spójrzmy na obecną sytuację - pandemia, mnóstwo zabiegów zostało przełożonych, szereg terapii przerwanych, już z niepokojem mówi się, jakie to może mieć fatalne konsekwencje. Koncentrujemy się na ochronie zdrowia i życia ludzi zakażonych koronawirusem, a niebawem możemy liczyć zgony osób, które nie otrzymały właściwej opieki medycznej w związku z zarządzonym lockdownem. Gdyby pieczę nad częścią pacjentów sprawował „sztuczny" czy też „elektroniczny" lekarz wielu z tych problemów w ogóle by nie było.

Czy wyobraża sobie Pani straszniejszy horror niż strach przed członkiem własnej rodziny?

Życie pod jednym dachem z osobą, która wzbudza w nas lęk i nieufność to jedna z największych tragedii jaka może spotkać człowieka, to ciągle funkcjonowanie w stresie, permanentnej podejrzliwości i stałym wyczekiwaniu zagrożenia. I bez dwóch zdań to istne piekło na ziemi. Jednak myślę, że może spotkać nas coś jeszcze gorszego - to niepewność wobec samego siebie. Chyba nic tak nie przeraża jak niemożność przewidzenia własnych reakcji, brak kontroli nad swoim zachowaniem, poplątanie i utrata zmysłów, które każą nam wątpić we wszystko co nas otacza, a największą niewiadomą jesteśmy my sami.

Fragmenty powieści Nie ufam już nikomu opisujące przeżycia bohaterki tuż po urodzeniu dziecka brzmią bardzo osobiście i bezpośrednio. Czy jest to tylko literacka fikcja, czy chciała Pani wykorzystać swoje życiowe doświadczenia do ubogacenia opowieści?

Z pewnością wszystko to co przytrafiło się Idze, łącznie z jej problemami, które pojawiły się u niej tuż po porodzie to fikcja literacka. Jednak pisząc jej losy wykorzystałam własne doświadczenie. Chciałam przede wszystkim zwrócić uwagę na problem depresji poporodowej. Temat bardzo poważny, a jednak wciąż pomijany. Książki, artykuły, poradniki naszpikowane są kwestiami czysto fizjologicznymi czy też zdrowotnymi dziecka, dużo pisze się o wymaganiach wobec młodej mamy, a tymczasem zapomina się tym kobietom powiedzieć, że mają prawdo czuć się źle, mają prawo czuć się zagubione i przytłoczone nową rzeczywistością, że nie ma nic niewłaściwego w tym, że potrzebują wsparcia. Depresja poporodowa dotyka każdą kobietę i każda radzi sobie z nią inaczej, bo każda jest indywidualną jednostką. Chciałabym, aby młode mamy nie obawiały się przyznać, że coś je przerasta, przestały się obwiniać i przede wszystkich nie bały się prosić o pomoc, nawet jeśli miałaby to być pomoc specjalisty. To żaden wstyd czy oznaka słabości, a tym bardziej braku miłości do dziecka. Połóg to naprawdę bardzo trudny okres w życiu kobiety, owszem obfitujący w ogrom szczęścia związany z pojawiającym się na świecie maluszkiem, ale obok tego pojawia się cała gama innych emocji, do tego często dochodzi kiepski stan fizyczny. Nie bez znaczenia są też komentarze otoczenia - cóż łatwo jest krytykować kiedy się czemuś przyglądamy z boku...

Czym zajmuje się Pani na co dzień? Czy planuje Pani poświęcić się całkowicie pracy twórczej?

Przez ponad pięć lat pracowałam w wyuczonym zawodzie, jako biotechnolog, głównie zajmowałam się nanotechnologią w jednej z londyńskich firm. W tym momencie zrobiłam sobie przerwę i poświęciłam się macierzyństwu, a żeby w tym całym macierzyństwie nie zwariować rozwijam swoją pasję - piszę. Nie ukrywam, że chodzi mi po głowie pomysł, aby całościowo oddać się pracy twórczej, a zdobyte doświadczenie zawodowe wykorzystać do tworzenia jeszcze lepszych książek.

 

 Czym Pani zdaniem powinna oczarować i zdobyć serce czytelnika dobra powieść sensacyjna bądź kryminalna? Co decyduje o sukcesie opowieści? Budzący sympatie bohaterowie? Chwytliwy, objaśniający czytelnikowi ciekawe aspekty świata temat? Logiczne piękno kryminalnej intrygi?

Według mnie decydują detale. Dlatego tak trudno jest zachwycić wszystkich. Osobiście stawiam na oryginalność tła powieści. Myślę, że niebanalne otoczenie w jakim rozgrywa się akcja może oczarować i myślę, że takim środowiskiem są szeroko pojęte badania naukowe. Coś co Czytelnikowi nie jest znane, bardziej go intryguje, sprawia, że chce poszerzyć swoją wiedzę, a o to przecież chodzi - aby się rozwijać. Wspomniał Pan o budzących sympatię bohaterów - moi bohaterowie do takich nie należą, bo tutaj także stawiam na oryginalność. To nie są kolejne postacie, które zachowują się tak, jak oczekiwałaby większość społeczeństwa. I według mnie przez to są bardziej pociągający!

Czy Psychopata został zainspirowany jakimiś konkretnymi powieściami bądź filmami w gatunku kryminału bądź thrillera medycznego?

Powiedziałabym, że nie, ale oczywiście trudno jest to jednoznacznie rozgraniczyć. To, co oglądamy, czytamy i doświadczamy w życiu, na zawsze w nas zostaje. Z pewnością nie ma konkretnego źródła, które sprawiło, że ta historia powstała w mojej głowie. Myślę, że najpewniej jest następstwem moich zainteresowań, wiedzy zdobytej na studiach i doświadczenia zawodowego.

Czy posiada Pani idealną receptę na pisanie? Gdzie, kiedy i jak powstawał Psychopata?

Moją receptą jest pisanie, kiedy tylko czas mi na to pozwoli. Jako pełnoetatowa mama żywiołowego prawie dwulatka nie mam zbyt wiele czasu na pracę twórczą. Przez cały dzień kłębią mi się pomysły w głowie i kiedy mały wreszcie wieczorem zaśnie, siadam do laptopa. W takich właśnie warunkach powstał Psychopata. Przyznam, że odnalazłam się tym schemacie, a nawet go polubiłam.

Jakie ma pani plany twórcze na najbliższą przyszłość?
Na razie nie zamierzam zwalniać tempa. Ale więcej nie powiem.

Dziękuję za rozmowę!

 

Wszystko jest ulotne...wywiad z Klaudią Muniak
Autor:Klaudia Muniak

oceń:

Dodaj komentarzKomentarze (0)
Powiązane
Zobacz informacje powiązane z tym autorem
Zapowiedzi

ul. Borowskiego 2 lok. 205
03-475 Warszawa

Dane kontaktowe:

+48 22 416-15-81
kontakt@czytamykryminaly.pl 

Newsletter:
Zapisz się do newslettera i otrzymuj
najświeższe informacje ze świata kryminałów.
Zapisując się na newsletter, akceptujesz politykę prywatności
Token
© Czytamy Kryminaly - All Rights Reserved.