Share

Kwestionariusz kryminalny - Piotr Borlik

"Pisanie to nałóg", twierdzi Piotr Borlik, autor rewelacyjnej "Boskiej proporcji". Pisarz i redaktor, autor powieści grozy, opowiadań fantastycznych, który w wyjątkowy sposób zaznaczył swoją obecność na rynku literatury spod znaku zbrodni. Literacki cykl kryminalny o Agacie Stec i Arturze Kamińskim już teraz doczekał się oficjalnych zapowiedzi kontynuacji - "Materiału ludzkiego" oraz "Białych kłamstw". Kim jest Piotr Borlik? Kogo podziwia na gruncie literackim? Za co ceni Stephena Kinga i Annę Kańtoch? W czym zawiera się radość z pisania? I jak wielką satysfakcję daje pochwycenie mordercy? O tym, międz innymi, dowiadujemy się z kolejnego wydania kwestionariusza kryminalnego. Zapraszamy do lektury!

  • Kryminał zacząłeś pisać, ponieważ...

Wydawało się to naturalne po przygodzie z literackim horrorem. Po napisaniu kilkunastu historii z gatunku grozy zdałem sobie sprawę, że to, co najstraszniejsze, kryje się w nas samych, a nie w wyimaginowanych kreaturach. W takim razie... po co tworzyć nierealne zło, skoro wystarczy rozejrzeć się wokół?

  • Detektyw, komisarz, profiler lub inny funkcjonariusz organów ścigania, którego podziwiasz...:

Podziwiam profesjonalistów, którzy pracę traktują jak misję. Są to zawody, w których pracy nie można postrzegać jako kolejny dzień w biurze. Gdy dodać do tego niskie zarobki i często także kiepski wizerunek społeczny, trzeba mieć naprawdę silny charakter i sporo samozaparcia, by nie stracić początkowego zapału. Jeśli miałbym podać jedną profesję, to wybrałbym patologów. Zdaję sobie sprawę, że kieruje mną nieco romantyczna – by nie powiedzieć wprost, naiwna – wizja, w której pracownicy prosektorium znajdują na ciele ofiary mikroślady zdradzające sprawcę zbrodni. Nawet jeśli ich codzienna praca nie jest tak porywająca, to po kilku godzinach spędzonych w prosektorium muszę przyznać, że to miejsce wyjątkowe.

  • Najbardziej przerażający złoczyńca, psychopata, inny znany Ci przestępca...?

Pijany kierowca.

  • Film, który najmocniej zapisał się w Twojej pamięci?

Nie tyle film, co scena z „Zapachu kobiety". Niewidomy bohater grany przez Ala Pacino tańczący tango argentyńskie z piękną kobietą w czarnej sukni. Za każdym razem szklą mi się oczy. Nie przyjmuję do wiadomości, że taniec nie miał zbyt wiele wspólnego z prawdziwym argentyńskim tangiem. Dla mnie liczą się emocje.

  • Serial, który mógłbyś oglądać aż do śmierci?

Nie wiem, czy aż do śmierci, ale ogromne wrażenie wywarł na mnie „Nawiedzony dom na wzgórzu". O ile książkę autorstwa Shirley Jackson uważam za bardzo dobrą, nakręcony na jej podstawie film z 1999 roku najchętniej wymazałbym z pamięci, tak serial po prostu wbił mnie w fotel. To chyba jedyna produkcja, w której nic bym nie zmienił. Nie postrzegam jej jako horror, a dramat opisujący relacje między rozbitą rodziną. Po raz pierwszy kibicowałem wszystkim bohaterom bez wyjątku.

  • Autor (filmowy, komiksowy), którego uważasz za mistrza/inspiratora?

Chciałbym rzucić jakimś mało znanym nazwiskiem, ale niestety, by pozostać ze sobą szczerym, muszę wskazać na Stephena Kinga. Może czasami za bardzo skupia się na wątkach obyczajowych, a niektórym scenom na dobre wyszłaby poważna kuracja odchudzająca, ale cenię go przede wszystkim za konsekwentne parcie do przodu. Gdybym miał wymienić dziesięć ulubionych książek, to myślę, że znalazłyby się tam co najmniej trzy jego autorstwa.

  • Polski autor, którego podziwiasz...?

Anna Kańtoch. Za to, jak łączy pisanie kryminałów i fantastyki. Obie te rzeczy wychodzą jej wspaniale. Podziwiam ją również za zdanie otwierające opowiadanie „Duchy w maszynach", które wywarło na mnie ogromne wrażenie: „Odkąd. umarli przejęli linie kolejowe, pociągi wreszcie przestały się spóźniać".

  • Historie kryminalne potrafią być niezwykłe, bo...

Jak żaden inny gatunek literacki potrafią zmusić czytelnika do główkowania. Satysfakcja, gdy dobrze wytypujesz mordercę, jest ogromna. Działa to niestety w obie strony. Nawet świetni bohaterowie i wciągająca fabuła nie wystarczą, gdy za wcześnie wytypujesz mordercę.

  • W czasie tworzenia trzymasz się zasady, żeby...

...żeby być zadowolonym z każdej napisanej sceny. Niby nic odkrywczego, ale to podstawa, by czerpać przyjemność z pisania. Muszę lubić każdego z moich bohaterów, dokładnie znać ich sposób myślenia i działania. Tylko w ten sposób mogę podejmować decyzje w ich imieniu, nawet jeśli sam w danej sytuacji zachowałbym się zupełnie inaczej. Jest to wyjątkowo trudne w przypadku opisywania mordercy, ale i końcowa satysfakcja jest współmierna do włożonego wysiłku.

  • W pisaniu najważniejsze jest dla Ciebie to, aby...?

Aby pisać codziennie. Dzięki temu cały czas żyję tworzoną historią, myślę o niej, debatuję z żoną, rozważam różne rozwiązania. Wystarczy piętnaście minut późnym wieczorem, albo nawet mniej, byle tylko nie wypaść z rytmu. Pisanie to coś więcej niż zawód czy hobby. To nałóg, którego – mam nadzieję – nigdy nie będę chciał zwalczyć.

Przepytał: Marcin Waincetel

Kwestionariusz kryminalny - Piotr Borlik
Autor:Piotr Borlik

oceń:

Dodaj komentarzKomentarze (0)

ul. Borowskiego 2 lok. 205
03-475 Warszawa

Dane kontaktowe:

+48 22 416-15-81
kontakt@czytamykryminaly.pl 

Newsletter:
Zapisz się do newslettera i otrzymuj
najświeższe informacje ze świata kryminałów.
Zapisując się na newsletter, akceptujesz politykę prywatności
© Czytamy Kryminaly - All Rights Reserved.