Share

Kwestionariusz kryminalny - Marta Guzowska

Marta Guzowska to polska Agatha Christie. Z wykształcenia archeolog, z zamiłowania pisarka - Laureatka Nagrody Wielkiego Kalibru w 2013 za swój debiut literacki – książkę „Ofiara Polikseny". Autostopem zjeździła całą Turcję, wyspy greckie i pół basenu Morza Śródziemnego. W przejmującym stylu pisze o zbrodni i historii. Śmiertelnych namiętnościach. Twórczyni "Ślepego archeologa" wzięła również udział w projekcie "Opowiem ci o zbrodni", należy także do literackiej grupy TeamPocisk. W naszym specjalnym kwestionariuszu tłumaczy, na czym polega wielkość serialu "Breaking Bad" (i co ma on wspólnego z Eposem o Gilgameszu), dlaczego najbardziej przeraża ją zwyczajne zło, wspomina też swoją fascynację Agathą Christie, Olgą Tokarczuk oraz Władysławem Reymontem. Zaintrygowani?

  • Kryminały zaczęłaś pisać, ponieważ...

Z bardzo niekryminalnego powodu. Właściwie to z tęsknoty - za wykopaliskami. Miałam wtedy w domu niemowlę, zbliżał się sezon w terenie, wszyscy moi koledzy wyjechali, a ja zmieniałam pieluchy. Tęskniłam strasznie! Więc wymyśliłam sobie, że jeśli nie mogę być na prawdziwych wykopaliskach, przynajmniej je sobie napiszę. Początkowo myślałam o takiej książce podróżniczo-przygodowej, ale uwielbiam czytać kryminały, więc wybór był właściwie oczywisty.
I chyba dobrze opisałam tę tęsknotę, bo za mój debiut, „Ofiarę Polikseny" otrzymałam z marszu Nagrodę Wielkiego Kalibru.

  • Detektyw, komisarz, profiler lub inny funkcjonariusz organów ścigania, którego podziwiasz...

Nieodmiennie Herkules Poirot. Za umiejętność kojarzenia, ale też za nieprzejmowanie się, co ludzie o nim myślą i przekonanie o własnej doskonałości. Och, jak ja kocham to jego przeświadczenie, że jest najwspanialszy na całym świecie. Gdyby wszyscy ludzie byli tak pewni siebie, ta planeta byłaby lepszym miejscem.
Ale moje uwielbienie dla Herkulesa Poirot oznacza tak naprawdę, że uwielbiam jego twórczynię, Agathę Christie. To była osoba o takiej przenikliwości, takim poczuciu humoru, takim dystansie do siebie i innych... Gdyby jeszcze żyła, koczowałabym chyba pod jej drzwiami, żeby tylko móc z nią zamienić kilka słów.

  • Najbardziej przerażający złoczyńca, psychopata, inny znany Ci przestępca?

Najbardziej przeraża mnie zwykłe zło. Ludzie, którzy popełniają zbrodnię nawet czasem nie do końca wiedząc, co robią. Nie wyrafinowany Hannibal Lecter, tylko mąż, który wali głową żony o podłogę, nawet niekoniecznie po pijaku. Przeraża mnie to, bo takie zło i tacy złoczyńcy są wszędzie, może nawet za ścianą (chociaż szczerze mam nadzieję, że nie). I że nie da się przed nimi uciec.

  • Film, który najmocniej zapisał się w Twojej pamięci?

„Psychoza" Hitchcocka, matka wszystkich thrillerów. Mogę go oglądać bez końca, a i tak zdumiewa mnie precyzja każdego kadru, idealny sposób poprowadzenia intrygi. Choćby myśleć tysiąc lat, nie da się tam nic ulepszyć. I jeszcze drugi film, zupełnie inny, „Jackie Brown" Quentina Tarantino. Bo to bardzo przejmująca historia i każda kobieta chyba chociaż odrobinę identyfikuje się z główną bohaterką.

  • Serial, który mógłbyś oglądać aż do śmierci?

„Breaking Bad", serial wszechczasów. Bo to wcale nie jest historia o narkotykach, nie o Albuquerque, nie o nauczycielu chemii. To jest historia o wzlocie, a następnie upadku człowieka, który uznał, że jest niezniszczalny. Czyli, zasadniczo, temat, który jest obecny w sztuce od czasów starożytnych Greków, a nawet wcześniej, bo podobny wątek jest w Eposie Gilgamesza. Najbardziej uniwersalna historia świata, najlepiej, moim zdaniem, oddająca esencję człowieczeństwa. A przy okazji, to serial po mistrzowsku zagrany i wyreżyserowany.

  • Autor (filmowy, komiksowy), którego uważasz za mistrza/inspiratora?

Ex aequo Joann Sfar, autor „Kota rabina" i bracia Minkiewiczowie, twórcy Wilqa. Wiem, eklektyczne połączenie. Ale jeśli coś jest tak dobre, nie zastanawiam się nad tym, dlaczego to uwielbiam, bo w końcu, czy ktoś potrafi wyjaśnić, na czym polega miłość?

  • Polski autor, którego podziwiasz?

Władysław Reymont, który dokonał rzeczy niemożliwej: z tematu pozornie nieliterackiego wykuł tak wielką literaturę, że nawet jako nastolatce w liceum, czytującej raczej Vonneguta niż Sienkiewicza, opadła mi szczęka (mówię o „Chłopach", chociaż „Ziemia obiecana" też jest niesamowita). A z żyjących Olga Tokarczuk, bo zawsze idzie pod prąd i każda jej powieść to wielka podróż w nieznane.

  • Historie kryminalne potrafią być niezwykłe, bo...

... bo tak naprawdę interesują nas tylko dwa tematy: miłość i śmierć. Początek życia i jego koniec. A ten koniec szczególnie, bo nie wiemy, co (i czy w ogóle coś) jest później. Odebranie życia, to ostateczność. Tego się najbardziej boimy i to nas – paradoksalnie – najbardziej pociąga.

  • W czasie tworzenia trzymasz się zasady, że...

Jeśli mnie to rusza, to poruszy też moich czytelników. Nie potrafię pisać historii neutralnych, uczuciowo obojętnych. Zawsze szukam w sobie tej struny, która – mówiąc nieco górnolotnie – po dotknięciu dźwięczy. Kiedy ją znajdę, wiem, że zadźwięczy też u moich czytelników.

  • W pisaniu najważniejsze jest dla Ciebie to, aby...

Skoczyć na główkę do akcji i zatonąć w niej. Uwielbiam takie stany, kiedy nie wiem, co się wokół mnie dzieje, bo pod czaszką wyświetla mi się film z moimi bohaterami w roli głównej. Ale to samo najważniejsze jest dla mnie w czytaniu.

Przepytał: Marcin Waincetel

Kwestionariusz kryminalny - Marta Guzowska
Autor:Marta Guzowska

oceń:

Nowy komentarz
Musisz się zalogować aby dodać komentarz

ul. Borowskiego 2 lok. 205
03-475 Warszawa

Dane kontaktowe:

+48 22 416-15-81
kontakt@czytamykryminaly.pl 

Newsletter:
Zapisz się do newslettera i otrzymuj
najświeższe informacje ze świata kryminałów.
Zapisując się na newsletter, akceptujesz politykę prywatności
© Czytamy Kryminaly - All Rights Reserved.