Share

Każdy ma swoje tajemnice- Wywiad z Rebeccą Fleet

„Każdy ma swoje tajemnice – zarówno mniejsze, jak i większe – niekoniecznie chcemy dzielić się z innymi tym, jak żyjemy" – rozmowa z Rebeką Fleet, brytyjska autorką powieści „Zamiana"

Choć „Zamiana" to debiut, napisała pani thriller, który zachwycił nawet tak wymagającego czytelnika, jak Lee Child...Myślę, że każdy odnajduje w lekturze coś, co akurat do niego przemawia. Ale gdy ktoś taki jak Lee Child mówi dobrze o twojej książce, jest to wyjątkowe!

Rebecca Fleet: Jeśli miałabym określić najważniejsze elementy składowe idealnego thrillera, stawiałabym na postaci, które interesują i intrygują czytelnika, nawet jeśli nie budzą sympatii. Ważna jest także fabuła, która wzbudza ciekawość, a jednocześnie jest nieprzewidywalna i zaskakująca. Dobrze jest postawić głównego bohatera w niebezpiecznej sytuacji i ustalić wysoką stawkę, o którą toczy się gra. Nie mam pewności, czy wszystkie te składniki udało mi się wykorzystać w "Zamianie", ale taki był cel...

 

Bohaterowie książki to para małżeńska z problemami. Próbują pracować nad związkiem, ale każde z nich ma swoje demony z przeszłości. Czy trudno jest tak po prostu zapomnieć trudne chwile i wrócić do siebie?

Myślę, że jest to możliwe, ale jednocześnie bardzo trudne – nie dla słabych. Odejście to wyzwanie, ale pozostanie w związku i zmierzenie z problemem może być równie ciężkie. Wymaga umysłowej i emocjonalnej siły oraz szczerości – z tym właśnie borykają się Caroline i Francis – ale w końcu udaje im się osiągnąć porozumienie. Szczególnie Caroline ma problem z odrzuceniem przeszłości, a powinna to zrobić, by ruszyć naprzód. Nie chciałam dawać jednoznacznego zakończenia, ponieważ wiara w to, że małżeństwo (czy każdy inny związek) zawsze przetrwają, byłoby pójściem na łatwiznę. Nigdy nie wiesz, co przyniesie los.

 

Czy pomysł z zamianą mieszkań jest popularny w Wielkiej Brytanii? Czy nie uważa pani, że jest w tym coś dziwnego, by wpuszczać obcą osobę do swojego domu i nie mieć nad tym żadnej kontroli?

Zamiana domów czy mieszkań stała się popularna w Wielkiej Brytanii w ostatnich latach – to dość tani i praktyczny sposób, by na chwilę wyrwać się ze swojego otoczenia. Dla mnie samej to trochę dziwne, dlatego nigdy się na to nie zdecydowałam. Nie przemawia do mnie pomysł, by wpuścić kogoś obcego do mieszkania, pozwolić, by się rozglądał, grzebał w moich rzeczach bez kontroli. Chcę mieć wpływ na to, co ujawniam ze swojego życia. Każdy ma swoje tajemnice – zarówno mniejsze, jak i większe – niekoniecznie chcemy dzielić się z innymi tym, jak żyjemy, choć czasem nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy.

 

Hasło na okładce ostrzega: „Uważaj, kogo wpuszczasz do domu...". Czy czasami odczuwa pani niepokój, gdy jest sama w domu? Czego się pani boi?

Jeśli coś mnie niepokoiło, gdy byłam sama w domu, to nigdy nie było ku temu realnego powodu – nikt się do mnie nie włamał czy mnie nie zaatakował. Najczęściej w takich sytuacjach, naszym wrogiem staje się własny umysł. Dla kogoś z bogatą wyobraźnią (a jako pisarka, wyobraźnią posługuję się często...), każdy cień może stać się obserwującym cię intruzem, a każde skrzypnięcie zdradza obecność nadprzyrodzonych sił. Chodzi o to, by odwrócić uwagę na rzeczy zwyczajne – dla mnie oglądanie czegoś lekkiego w telewizji to najlepszy sposób na zapomnienie o lęku!

 

Krytycy określają taki gatunek książek jako domestic noir, porównując ją, na przykład, z powieścią Pauli Hawkins „Dziewczyna z pociągu". Czy cieszą panią takie porównania? Co sprawia, że ten gatunek jest ostatnio tak popularny?

Nie ma w tym nic złego, że moja książka jest porównywana do takiego bestsellera jak „Dziewczyna z pociągu", a czasem wręcz okazuje się, że takie odniesienia pomagają czytelnikom – wskazują, czego spodziewać się po lekturze. Dość łatwo odnajdujemy się w gatunku domestic noir, ponieważ w takich książkach akcja toczy się w miejscach, które wszyscy znamy, ale także dotyka naszych najgłębszych lęków o to, jak życie w bardzo krótkim czasie może zmienić się z bezpiecznego w przerażające. Nikt nie chce, by coś takiego mu się przydarzyło, ale jest coś kompulsywnego w czytaniu o tym, że dzieje się to komuś innemu. Sama nie bardzo lubię, gdy moje książki są przyporządkowywane do konkretnego gatunku. Dla mnie „Zamiana" to opowieść o napięciu między ludźmi, o relacjach i emocjach, ale to chyba nie są zbyt chwytliwe hasła.

 

Bardzo spodobał mi się sposób, w jaki opowiada pani tę historię – odsłaniając wydarzenia z perspektywy kolejnych bohaterów, ukazując różną perspektywę czasową. Skąd taki pomysł?

Dziękuję! Zawsze bardzo mnie interesowało przedstawienie wydarzeń z różnej perspektywy i w różnym czasie. Obecność kilku narratorów jest ciekawym zabiegiem, ponieważ pozwala poznać sposób widzenia różnych postaci, a dzięki temu czytelnik zyskuje świeżą perspektywę. Przeplatanie planów czasowych to często stosowana metoda, dzięki której fakty odsłaniane są stopniowo, pełny obraz sytuacji buduje się powoli, możemy zaobserwować wpływ wydarzeń z przeszłości. Znam wiele świetnych książek z jednym narratorem i jednolitym planem czasowym, ale ja chyba nie umiałabym takiej napisać – dla mnie intryga opiera się na tym, by zastanowić się, jak różne postaci mogą reagować na to samo wydarzenie.

 

Którzy autorzy inspirują cię?

To trudne pytanie – jest tyle możliwych odpowiedzi! Gdy byłam dzieckiem, uwielbiałam Agathę Christie – chyba już od wczesnych lat miałam skłonność do zbrodni i thrillerów – zawsze mnie fascynowało, jak budowała intrygę, choć język nie był skomplikowany. Jako nastolatka pochłaniałam powieści Martina Amisa – nadal uważam, że jest niezrównany, jeśli chodzi o talent do tworzenia postaci i wyczucie frazy. Ostatnio lubię odkrywać książki innych autorów kryminałów i thrillerów, jak Sophie Hannah, Erin Kelly, Samantha Hayes, Caroline Kepnes... mogłabym tak długo wymieniać.

 

Prawa do wydania twojej książki zostały sprzedane do 16 krajów. Co sprawia, że ta historia jest uniwersalna i pociąga ludzi na całym świecie?

Odwołałabym się do podstaw – większość ludzi ma dom, a myśl, że ktoś mógłby tam wtargnąć i zrobić coś nieprzyjemnego, powoduje, że reagujemy żywiołowo, bez względu na to, w jakim kraju żyjemy. Przywiązujemy się do naszej prywatnej przestrzeni i przeraża nas myśl, że ktoś mógłby jej zagrozić. W ten sposób przesłanie tej książki przemawia do każdego. Poza tym ta powieść odwołuje się do emocji – to w końcu historia o relacji między ludźmi. Miłość, zdrada, złość, wina: to powszechne emocje, a pisanie o nich interesuje ludzi na całym świecie.

Każdy ma swoje tajemnice- Wywiad z Rebeccą Fleet

oceń:

Dodaj komentarzKomentarze (0)
Bestsellery
Zobacz najpopularniejsze tytuły
Wydarzenia
Zobacz ostatnie wydarzenia ze świata kryminału

Ostatnie komentarze

Dodano przez: Ela Rewińska

Polecani autorzy

Marta GuzowskaJacek OstrowskiKatarzyna KacprzakMałgorzata RogalaGrzegorz KalinowskiAlek Rogoziński

ul. Borowskiego 2 lok. 205
03-475 Warszawa

Dane kontaktowe:

+48 22 416-15-81
kontakt@czytamykryminaly.pl 

Newsletter:
Zapisz się do newslettera i otrzymuj
najświeższe informacje ze świata kryminałów.
Zapisując się na newsletter, akceptujesz politykę prywatności
© Czytamy Kryminaly - All Rights Reserved.