Share

Śladami przeszłości - Marek Krajewski wspomina "Koniec świata w Breslau" i odkrywa tajemnice sprzed lat

Marek Krajewski pozostaje ikonicznym twórcą na rodzimym rynku literatury spod znaku zbrodni. Twórca nie daje o sobie zapomnieć tworząc coraz to nowe powieści. Jak to się stało, że ceniony wykładowca akademicki stał się jednym z najpopularniejszych pisarzy zajmujących się kryminałem w konwencji retro?

Autor za pośrednictwem swojego portalu na facebooku opublikował wymowne zdjęcia. Jedno z nich zostało podpisane w następujących słowach... "W tym wrocławskim budynku przy Szewskiej 49 wszystko się zaczęło. To tutaj poczułem tchnienie tego niezwykłego genius loci, który mi dwadzieścia lat temu podszepnął, abym pisał kryminały osadzone w realiach międzywojennego Wrocławia. Tutaj, w tym dawnym pałacu książąt legnicko-brzeskich, w latach 20. minionego stulecia mieściło się prezydium policji. A ja nie miałem o tym zielonego pojęcia przez pierwsze piętnaście lat prawie codziennego przebywania w tym budynku – ani podczas moich studiów filologii klasycznej w drugiej połowie lat 80., ani przez pierwsze lata mojej pracy w Instytucie Filologii Klasycznej i Kultury Antycznej."

Marek Krajewski nie kończy na tym swojej podróży w przeszłość. Specjalista w zakresie językoznawstwa łacińskieg, który swego czasu podzielił się z nami swoimi literacko-filmowymi inspiracjami, kontynuuje... "Jakież było moje zdziwienie, kiedy policyjną przeszłość tego gmachu odkryłem dopiero w 2001 roku, kiedy zaczynałem pisać drugą powieść, czyli „Koniec świata w Breslau"! Przez kolejne lata pilnie badałem każdy zakamarek i nieustannie zadawałem sobie pytanie: jak się nazywał policjant, urzędujący na drugim piętrze w pokoju 221 (zob. zdjęcie z czerwonym kółkiem – widok od strony ul. Uniwersyteckiej), w którym spędziłem najlepsze lata mojego filologicznego życia? Na to pytanie nie mam, jak na razie, odpowiedzi. W księgach adresowych Wrocławia jest wprawdzie podany pełny skład osobowy prezydium policji, ale –niestety! – bez doprecyzowania, jaki pokój były zajmowany przez konkretnych funkcjonariuszy. No cóż... W wolnej chwili trzeba będzie wyruszyć w krainę wrocławskich archiwów. [Zdjęcia dzienne za: polska-org.pl]

Warto przy okazji dodać, że jakiś czas temu twórczość nieocenionego Marka Krajewskiego doczekała się scenicznej reinterpretacji w formie musicalu. Ciągle pojawiają się medialne doniesienia mówiące również o serialu, którego realizacją mieliby zająć się włodarze Netflixa. My zaś gorąco zachęcamy do tego, aby odkrywać - wciąż na nowo - retro-kryminały jednego z najlepszych prozaików specjalizujących się w literackiej zbrodni...

Źródło: Oficjalny profil Marka Krajewskiego na Facebooku

Śladami przeszłości - Marek Krajewski wspomina "Koniec świata w Breslau" i odkrywa tajemnice sprzed lat
Autor:Marek Krajewski

oceń:

Nowy komentarz
Musisz się zalogować aby dodać komentarz

ul. Borowskiego 2 lok. 205
03-475 Warszawa

Dane kontaktowe:

+48 22 416-15-81
kontakt@czytamykryminaly.pl 

Newsletter:
Zapisz się do newslettera i otrzymuj
najświeższe informacje ze świata kryminałów.
Zapisując się na newsletter, akceptujesz politykę prywatności
Token
© Czytamy Kryminaly - All Rights Reserved.