Share

Sherlock Holmes, wampiry i demoniczne księgi, czyli paranormalne sprawy detektywistyczne

Nie wszystkie tajemnice można rozwiązać tylko przy użyciu metody dedukcji, racjonalnej siły umysłu. Niektóre, jak choćby kwestia związana z istnieniem mitycznych bestii nocy, należy starać się interpretować w zgoła odmienny sposób. Używając woli, serca i wiary. A także wyjątkowego hartu ducha. Bo okazuje się, że nawet Sherlock Holmes może stanąć przed sprawami, które wykraczają poza ludzkie pojmowanie.

Pomiędzy prawdą a zmyśleniem

Londyn, który znamy z literackich podań stworzonych przez Arthura Conana Doyle'a, twórcy detektywistycznych przygód Sherlocka Holmesa, to miasto wypełnione niewysłowioną magią, siłą kulturowego oddziaływania. Ciągle żywa jest choćby legenda o Jakubie Rozpruwaczu, seryjnym mordercy działającycm w okolicach Whitechapel. Postaci, rzecz wiadoma, jak najbardziej realnej, a jednak dla niektórych mitycznej. Bo zabójca prostytutek za sprawą popkultury wydaje się być nieśmiertelny – wydaje się, że podlega sztuce niekończącej się reinkarnacji. Nieco podobnie jest ze słynnym detektywem z Baker Street. Podobnie, a jednak inaczej. W jakim sensie? Holmes od dekad żyje będąc zaklętym w opowiadaniach Doyle'a, a także we współczesnych filmach i serialach, gdzie portretują go Robert Downey Jr. oraz Benedict Cumberbatch. Mamy co prawda świadomość tego, że historie takie jak „Studium w szkarłacie", „Znak czterech", „Dolina trwogi" czy „Pies Baskerville'ów" wywodzą się ze świata fantazji, są fikcyjne, a jednak znamy je na tyle dobrze, że mogą zostać uznane za prawdopodobne. W pewnym sensie – realne . Refleksja związana z tym, co prawdziwe, a tym, co zmyślone nie jest wcale w tym kontekście bezpodstawna. Granica pomiędzy fikcją a rzeczywistością obrazowana w sztuce bywa bowiem niekiedy zamazywana w wyjątkowo sugestywny sposób. Jest tak na przykład w kontekście komiksowych historii stworzonych piórem Sylvaina Cordurié oraz pędzlem Vladimira Krstica, które na polskim rynku dostępne są za sprawą starań wydawnictwa Egmonnt. Historii detektywistycznych podszytych czystą grozą i aurą niesamowitości.

Wiktoriańska fantastyka

XIX wieczny Londyn ponownie stał się teatrem ze sztuką zbrodni. Sherlock Holmes, chociaż oficjalnie uznany za martwego, musi zająć się nieprawdopodobną sprawą wampirzych porachunków i królewskich ofiar. „Sherlock Holmes i wampiry Londynu" to pierwsza część fantastycznego – nomen omen – cyklu komiksowego, która z jednej strony stanowi interesującą kontynuację wydarzeń zawartych w opowiadaniu „Ostatnia Zagadka" Arthura Conana Doyle'a, z drugiej zaś jest jawnym zerwaniem z klasyczną formułą twórczości szkockiego pisarza. I przez to właśnie, między innymi, warto zapoznać się z tą opowieścią. Dlaczego?

We wspomnianym chwilę wcześnieej opowiadaniu Holmes... ginie. Wstrząsająca śmierć następuje po walce z legendarnym wrogiem, geniuszem zła, profesorem Moriartym. Jak się jednak okazuje, sprawa nie jest tak oczywista. Legendarny detektyw, który w komiksie jest głównym narratorem wydarzeń, żyje, a jego osobą zainteresowało się tajemnicze stowarzyszenie wampirów. Holmes jako ofiara? W żadnym razie. Dzieci nocy okazują się być zleceniodawcami dochodzenia związanego z buntem w ich długowiecznej rodzinie. Graficzna opowieść nie jest pozbawiona wdzięku i pomysłowości, wszakże włączenie elementów horroru do XIX wiecznego Londynu spowitego mgłą tajemnicy z makabrycznymi morderstwami, musi budzić słuszne skojarzenia chociażby z nowelą „Doktor Jekyll i pan Hyde" czy legendarnym „Drakulą" Brama Stokera.

Zachowanie nastrojowości grozy oraz przedstawienie nowego kontekstu dla zmagań najsłynniejszego detektywa na świecie to niezaprzeczalny walor komiksu. Podobnie zresztą, jak i pierwszorzędne rysunki Vladimira Krstica Laciego. Niebywale precyzyjna kreska z zachowaniem anatomicznych detali i misterną konstrukcją teł jest udaną rekonstrukcją wycinka Wielkiej Brytanii pod panowaniem królowej Wiktorii Hanowerskiej. Blichtr arystokratycznego dworu wampirów, mrok i namacalny wręcz strach przebijający z biedniejszych części Londynu czy zaułki, w których dokonują się krwawe morderstwa – niewysłowione piękno podkreślone za sprawą intensywnych barw Axela Gonzalbo. Magnetyzująca czerwień, złowroga czerń, piaskowe tonacje wytwornych pałaców skrywających kryminalne tajemnice... Ale to nie wszystko.

Sylvaina Cordurié sprawił bowiem, że legenda Holmesa zyskała nadnaturalny wymiar. Podobnie jak miało to miejsce w przypadku „Wampirów Londynu" również i w dylogii „Sherlock Holmes i Necronomicon" twórcy zdecydowali się wprowadzić pierwiastek metafizyczny do racjonalnego i uporządkowanego świata specjalisty od dedukcji. W kolejnej historii Holmes, który do rodzinnego Londynu wraca z wyprawy na Antarktydę, zostaje postawiony przed zadaniem zmierzenia się z zagadką związaną z mordami na jego najbliższych informatorach. Krwawy ślad prowadzi go na cmentarzysko, uświęcone miejsce, gdzie dojdzie do spotkania z dobrze znanym, diabolicznym przeciwnikiem. Tyle tylko, że jeszcze bardziej niebezpiecznym. Księga Abdula Alhazreda stanowi przecież źródło pradawnego zła. Nieoczywista sprawa detektywistyczna podszyta jest po raz kolejny nastrojowością grozy, która łączy się z literackimi motywami stworzonymi przez prawdziwego króla horrorów – Howarda Philipsa Lovecrafta. Bardzo sprytnie prowadzona intryga kryminalna zyskuje wyrazistość za sprawą kolejnych popisów Laciego, mistrza w odtwarzaniu XIX wiecznej scenerii londyńskiej metropolii.

Niewyobrażalny wręcz potencjał, który tkwi w subtelnym i nadwyraz pomysłowym wykorzystaniu wątków fantastycznych do formuły historii detektywistycznej kolejny raz został zaprezentowany w komiksie „Sherlock Holmes i podróżnicy w czasie". To opowieść, w której twórcy pokusili się o to, aby poeksperymentować tak z czasem, jak i przestrzenią, co spowodowało powstanie nieco alternatywnej wizji wiktoriańskiego Londynu. A wszystko rozpoczęło się od dziwnego zaginięcia profesora McBride'a, naukowca uznawanego za szalonego ekscentryka i maga, któremu nie obce są zasady związane z metafizyką. Minąć musi blisko dwadzieścia lat, aby McBride pojawił się ponownie – jego obecność zwiastuje jednak prawdziwą apokalipsę związaną z podróżami pomiędzy wymiarami i bestiami, które czają się w ukryciu. Holmes, który jest już wykończony i wypalony – tak psychicznie, jak i zawodowo – po sprawie z krwiopijcami zostaje poproszony, żeby wrócić z przedwczesnej emerytury. Nie odmawia się wszakże królowej. Co jednak w przypadku, gdy problemy generowane są również w środowisku rządu i monarchii...? Piekielnie fascynująca wizja, w której niesamowitość łączy się z podróżami w czasie, a polityczny terror z racjonalnym strachem przed tym, co wykracza poza ludzkie pojmowanie.

Detektyw, który przekracza granice wyobrazni

Przypadek Sherlocka Holmesa jest szczególny. Klasyczne historie bohatera wymyślonego przez Arthura Conana Doyle'a ujmują staroświeckim wdziękiem, który łączy się z dobrze określoną formułą opowiadań. Metoda dedukcji przecież nigdy nie zawodzi, urok Holmesa – niebywale inteligentnego, wykształconego rozmówcy, który prowadzi ożywione dysputy ze swoim wiernym druhem Watsonem – podobnie, jest trwały i niezaprzeczalny. Jednak, gdy do literackiego kanonu dodamy coś nowego, nadnaturalny składnik związany na przykład z wiarą w obecność istot nadprzyrodzonych, choćby wampirów, to już wówczas okaże się, że Holmes zyskuje zupełnie nowy wymiar. Rodzimi miłośnicy opowieści graficznych mają okazję poznać, jak nietypowo zaaranżowane są to historie. Ich nieoczywista atrakcyjność polega na śmiałych eksperymentach, dzięki którym Holmes – a wraz z nim również i my – może poznać demony z mitologii Cthulhu, nieśmiertelne istoty wyjęte rodem z kart „Drakuli" Brama Stokera czy poznać alternatywną rzeczywistość, w której wszystko jest inne, a jednak... bardzo podobne. Rozrykowa, nieszablonowa rozrywka detektywistyczno-fantastyczna.

Marcin Waincetel

Sherlock Holmes, wampiry i demoniczne księgi, czyli paranormalne sprawy detektywistyczne
Autor:Vladimir Krstić-Laci, Sylvain Cordurié
Przekład:Maria Mosiewicz-Szrejter
Wydawnictwo:Egmont

oceń:

Dodaj komentarzKomentarze (0)

ul. Borowskiego 2 lok. 205
03-475 Warszawa

Dane kontaktowe:

+48 22 416-15-81
kontakt@czytamykryminaly.pl 

Newsletter:
Zapisz się do newslettera i otrzymuj
najświeższe informacje ze świata kryminałów.
Zapisując się na newsletter, akceptujesz politykę prywatności
© Czytamy Kryminaly - All Rights Reserved.