Share

Czarny mercedes

Janusz Majewski, nestor polskiego kina, przyznał kiedyś, że od dawna czuł potrzebę, aby stworzyć powieść gatunkową. Kryminał retro, który – choć osadzony w przerażających czasach II WŚ – nie byłby martyrologicznym podaniem, a prawdziwą historią kryminalną. Traktującej o zbrodni, miłości – miłości na zbrodni. Bohaterach ludzkich, ale równocześnie w jakimś stopniu... demonicznych. A jest tak właśnie w „Czarnym mercedesie".


Nadkomisaz Rafał Król, jeden z wiodących boohaterów powieści, stoi przed nielada zadaniem. Bo rozwikłanie tajemnicy śmierci pięknej kobiety żyjącej w okupowanej Warszawie łączy się z pytaniem związanym z kulturową tożsamością – Polaków, Niemców, Żydów – politycznych i wojskowych szarad, głęboko skrywanych, często zakazanych namiętności. Śledztwo poświęcone Krystynie Holzer jest niejednoznaczne właściwie od samego początku. Nazwisko ofiary jest bowiem fałszywe, a to z uwagi na to, iż urocza niewiasta była Żydówką, która znalazła schronienie w domu mecenasa Karola Holzera, spolonizowanego Saksończyka.


Janusz Majewski, reżyser „Złota dezerterów", „Małej matury" , „Lokisa..." czy „Excentryków"... jest mistrzem w kreśleniu obyczajowej aury niepokoju. Buzujących emocji. Fakt, że akcję swojej powieści ustanowił na gwałtowne, krwawe, niezwykle dramatyczne lata 40. XX wieku w naturalny sposób warunkuje motywy uwzględnione na kartach literatury. Nie jest jednak „Czarny mercedes" wyłącznie historią o wojnie, terrorze, wszechobecnej inwigilacji. Wymienione elementy są naturalnie obecne, jednak nie one – a przynajmniej nie tylko one – stanowią o wartości dzieła.


Bodaj najciekawszym elementem opowieści są bowiem zagadki związane z uczuciowym rysem bohaterów. Elegancki, niebezpieczny, ale równocześnie nadzwyczaj wrażliwy oficer SS Maximilian Graf von Fleckenstein. Karol Holzer, dystyngowany, kulturalny, lecz jednocześnie pałający namiętnym uczuciem wobec Krystyny, swojej dawnej studentki. Wreszcie Krystyna – czarująca, tragiczna, ciekawie umotywowana postać – oraz jej ukochany z przeszłości, który pała żądzą zemsty, chcąc samodzielnie wymierzyć sprawiedliwość po śmierci swej lubej.


Intryga kryminalna jest nieoczywista, wieloznaczna i wielowątkowa, co wiąże się z kulturowo-etnicznym tyglem, jakim w czasach wojny była Warszawa. Janusz Majewski oprowadza zresztą czytelników po czarujących kawiarenkach, zwykłych sklepikach i warsztatach, komisariatach, tak zwanej Granatowej Policji współpracującej z Niemcami, kościołach, targowiskach... i podziemiu stolicy. Z każdym miejscem łączy się opowieść, która odsłania majestatyczne oblicze miasta naznaczonego walką, krwią, zbrodnią i tajemnicą.


„Czarny kryminał" to proza rozpisana w wyjątkowo elegenacki sposób. Kwiecisty, niepozbawiony poetyckich metafor styl Janusza Majewskiego hipnotyzuje. To opowieść o ludzkim pięknie, ale równocześnie wewnętrznej brzydocie – kłamstwach, zdradzie, wyrachowaniu. Obyczajowy dramat łączy się z erotycznym napięciem, polityczne rozgrywki z niespełnionymi marzeniami, a to co kobiece, z tym, co męskie. Kryminał historyczny wykorzystujący konwencję retro, który traktuje o wyjątkowo uniwersalnych wartościach. Tak w czasach wojny, jak i w czasach (nie)pokoju.

Marcin Waincetel

Czarny mercedes
Autor:Janusz Majewski
Wydawnictwo:Marginesy
Premiera:2016-01-13
Liczba stron:368

oceń:

Dodaj komentarzKomentarze (0)
Wydarzenia
Zobacz ostatnie wydarzenia ze świata kryminału

Ostatnie komentarze

Dodano przez: Ela Rewińska

Polecani autorzy

Marta GuzowskaJacek OstrowskiKatarzyna KacprzakMałgorzata RogalaGrzegorz KalinowskiAlek Rogoziński

ul. Borowskiego 2 lok. 205
03-475 Warszawa

Dane kontaktowe:

+48 22 416-15-81
kontakt@czytamykryminaly.pl 

Newsletter:
Zapisz się do newslettera i otrzymuj
najświeższe informacje ze świata kryminałów.
Zapisując się na newsletter, akceptujesz politykę prywatności
© Czytamy Kryminaly - All Rights Reserved.