Share

A gdyby jutra miało nie być? Poznajcie fantastyczną "Pieśń o Warszawie"

Miasto, czyli miejsca, ale przede wszystkim ludzie. Nie wszystko i nie wszystkich da się ocalić od zapomnienia. Zwłaszcza w świecie, który został dotknięty nuklearną zagładą. Do tego właśnie odnosi się Dominika Tarczoń w swojej niezwykle sugestywnej „Pieśni o Warszawie". Ciekawej treściowo, eksperymentalnej formalnie. Bo kryminał łączy się tutaj z fantastyką i dramatem obyczajowym.


Pałac Kultury trawiony przez ogień. Plac Zbawiciela, w którym nie można liczyć na ratunek. Opustoszałe stacje metra i drapacze chmur górujące nad pustkowiem... twórczyni ukazała rzeczywistość upiorną, ale – jakkolwiek by to nie brzmiało – malowniczą zarazem. Bo obraz stolicy jest przefiltrowany przez filtr post-apokaliptyczny, do którego Dominika Tarczoń odnosi się bezpośrednio. A czyni to w sposób niezwykły. Bardzo świadomy.


W „Pieśni o Warszawie" nie dostajemy bowiem gotowych odpowiedzi na temat przyczyny katastrofy. Widzimy natomiast skutki. Autorka stworzyła ramy świata, kierując w naszą stronę zaproszenie do otwarcia bramy. Pisząc w sposób czytelny, przejrzysty, niepozbawiony wartości literackich, bo i język miejscami jest surowy, miejscami poetycki. Prawdziwa magia opowieści...


...opracowanej z pomysłem. Arcyciekawą wizją. Bo śledząc losy Oskara, chłopaka żyjącego na granicy społeczeństwa po tym, jak oskarżono go o tajemnicze morderstwo. Mieszkańcy nowej, choć starej Warszawy już wydali na niego wyrok, zwłaszcza że znał ofiarę. Ale prawda potrafi być trudna, niejednoznaczna, na co uwrażliwia nas autorka powieści, sugerując pytanie: „Co naprawdę stało się tamtego tragicznego dnia?"


Jest w „Pieśni..." zatem zbrodnia, co odsyła nas do konwencji kryminału, jest problem winy i kary – sumienia i prawa do samosądu. Dominika Tarczoń na kartach literatury rozrywkowej potrafi utrwalić problemy moralne, ponadczasowe, co zaświadcza nie tylko o wrażliwości, ale też warsztatowej sprawności. Sprytnie pomyślano zresztą sposób na to, aby odsłaniać niektóre obrazy ze świata przed katastrofą, bo zadaniem Oskara jest bycie gońcem. Młodzian przynależy do kasty wychodzących na powierzchnię, gdzie widać jeszcze artefakty upadłej cywilizacji.


Moralne odcienie niejednoznaczności – dylematy utrwalone w odcieniach szarości. Ile warte jest ludzkie życie? Do czego potrzebna jest nam pamięć o przeszłości? Czy ocalić można nie tylko miejsce, ale również duszę? „Pieśń o Warszawie" to wysokoprocentowa rozrywka, w której autorka, korzystając z dziedzictwa popkultury, o cywilizacyjnym końcu świata mówi we własny sposób. Piękny, nieco melancholijny, widowiskowy. Warto zasłuchać się w „Pieśni..."

A gdyby jutra miało nie być? Poznajcie fantastyczną "Pieśń o Warszawie"
Autor:Dominika Tarczoń
Wydawnictwo:Skarpa Warszawska

oceń:

Dodaj komentarzKomentarze (0)
Powiązane
Zobacz informacje powiązane z tym autorem

ul. Borowskiego 2 lok. 205
03-475 Warszawa

Dane kontaktowe:

+48 22 416-15-81
kontakt@czytamykryminaly.pl 

Newsletter:
Zapisz się do newslettera i otrzymuj
najświeższe informacje ze świata kryminałów.
Zapisując się na newsletter, akceptujesz politykę prywatności
Token
© Czytamy Kryminaly - All Rights Reserved.